Dobra to teraz szczegóły mojego planu na życie:-) he he... To tak, którejś bezsennej nocy wymyśliłam sobie "a czemu by nie otworzyć sklepu internetowego z rękodziełem?" Dużo potrafię, jest możliwość dofinansowania z funduszy unijnych w Urzędzie Pracy, no i najważniejsze praca w domu czyli mam na oku dziatwę moją. Ponieważ od dawna marzy mi się prowadzenie kwiaciarni ale zawsze jest jakieś "ale" postanowiłam iść za ciosem i z tym pomysłem zaczęłam działać-żeby jednak plan nie umarł w mojej głowie. O formalnych sprawach nie będę się rozpisywać po co Was zanudzać :-) No to sytuacja na dziś wygląda tak: mam swoją firmę, mam pracownię i do dzieła. Oj, wiem zaraz pojawią się głosy że w naszym kraju to nie wypali, że nie będzie zainteresowania bo w końcu rękodzieło musi być drogie bo czasochłonne, a u nas ludzie nie potrafią docenić trudu innych, że tyle taniej chińszczyzny zalewa rynek. Ja to wszystko wiem, ale jestem pełna optymizmu i wierzę w sukces. Na początek wystarczy żeby na "waciki" zarobić, bo i chcę pracować i wychowywać dzieci a nie zawsze to można pogodzić. A tak jestem w domu to znaczy w pracowni ale do domu mam 5 metrów i trzymam rękę a pulsie jak babcia ma jakiś problem albo dzieciaki. Ok zapraszam na zwiedzanie ha, ha,ha....
No i dla formalności taki obrazek żeby promocja FUNDUSZY UNIJNYCH była bo umowa z UP do tego mnie zobowiązuje.
Taka sobie pracownia, w budynku gospodarczym urządzona ale jest i wiecie co jest MOJA. A to się przechwalam :-) To na koniec pokaże medalion z którego jestem bardzo zadowolona. Jak zobaczyłam tą kameę to już miałam plan jak ją zrobić więc kupiłam trochę musiała poczekać na dopieszczenie ale w końcu jest .....TA..DA..
